Zwalczanie szkodników po kwitnieniu jabłoni

Autor: Michał Gwara, www.sadyogrody.pl 23 maja 2017 10:26

Zwalczanie szkodników po kwitnieniu jabłoni fot. shutterstock.com

Z uwagi na ochronę owadów zapylających w okresie kwitnienia pod żadnym pozorem nie powinniśmy stosować preparatów owadobójczych. Z tego powodu populację szkodników kontrolujemy wykonując niezbędne zabiegi przed kwitnieniem. Kolejny termin ochrony przypada tuż po kwitnieniu jabłoni.

Mszyce

Po kwitnieniu konieczne jest wykonanie drugiego zabiegu zwalczającego mszycę jabłoniowo – babkową. Zaniechanie ochrony w tym okresie spowoduje rozbudowę kolonii szkodnika, które później są bardzo trudne do zwalczania – w praktyce nie udaje się osiągnąć takiej skuteczności oprysku aby wszystkie owady zostały zniszczone. Zwykle niewielka część mszyc przeżywa, budując kolejne kolonie. Z tego powodu oprysk powinien zostać wykonany nawet gdy nie obserwujemy szkodnika (w tym okresie kolonie mszycy jabłoniowo – babkowej są jeszcze trudne do odnalezienia).

Zwójki liściowe

W sadach gdzie obserwowane są szkody wyrządzone przez zwójkę bukóweczkę oraz różóweczkę konieczny jest zabieg zwalczający tuż po kwitnieniu. Gąsienice zwójki bukóweczki uaktywniają się w okresie kwitnienia lub tuż po nim. Zwójka różóweczka także wylęga się po kwitnieniu.

Zwójki liściowe są gatunkiem trudnym do zwalczania. Gdy w sadzie podczas lustracji znajdujemy gąsienice, zwykle są to już starsze, większe osobniki, które wykazują niską wrażliwość na wiele preparatów zwalczających. Najwyższą skuteczność ochrony osiągamy opryskując w trakcie wylęgu szkodnika, kiedy gąsienice są małe, bardziej wrażliwe na insektycydy oraz zanim zdążą zwinąć liście i tym samym „schować się” przed dostępem środków ochrony. W lecie czas wylęgu określimy przez obserwacje lotów motyli dzięki pułapkom feromonowym. Wiosną natomiast określone gatunki wylęgają się – lub wznawiają aktywność – w określonym czasie, różnym dla różnych gatunków. Z tego powodu decyzję o wykonaniu zabiegu powinniśmy opierać na obserwacjach uszkodzeń owoców i liści z ubiegłego sezonu. Zwójka bukóweczka uszkadza owoce wygryzając w nich niewielki dziurki, które znajdujemy w trakcie zbioru. Najczęściej do uszkodzonych owoców szkodniki „przyczepiają” liście wytworzoną przez siebie przędzą. Zwójka różóweczka to gatunek jednopokoleniowy – gąsienice wylęgają się z jaj w okresie po kwitnieniu, przepoczwarzają się, a następnie motyle składają jaja z których kolejne gąsienice wylęgną się dopiero w kolejnym roku. W konsekwencji zwójka różóweczka uszkadza zawiązki owoców pod koniec maja i w czerwcu. Uszkodzenia przypominają nieco te powodowane przez owocnicę, jednak mają inny kształt – zwykle w postaci nieregularnej ordzawionej plamy na zawiązku.

Owocówka jabłkóweczka

Obecnie nie zachodzi konieczność zwalczania tego szkodnika, jednak powinniśmy już monitorować aktywność motyli. Dokonujemy tego z użyciem pułapek feromonowych, które odławiają samce. Pułapki na owocówkę jabłkóweczkę pozwalają nie tylko na określenie przebiegu lotów motyli, ale też na wyznaczenie pewnego progu zagrożenia. Powinniśmy je sprawdzać co 3 – 4 dni, licząc i usuwając odłowione motyle. W praktyce obecność w pułapce 15 i więcej osobników oznacza konieczność wykonania zabiegu zwalczającego. Jeśli osobników będzie mniej niewykonanie oprysku zwykle skutkuje brakiem uszkodzeń lub minimalną ich ilością (koszt oprysku przekracza potencjalną wartość uszkodzonych owoców).

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI