Z czym do cięcia cz. III – sekatory elektryczne

Autor: Michał Gwara; www.sadyogrody.pl 12 marca 2016 10:42

Z czym do cięcia cz. III – sekatory elektryczne Ceny sekatorów elektrycznych osiągają pułap 5 – 7 tys. zł; fot. shutterstock.com

W poprzednich częściach cyklu omówiliśmy wady i zalety sekatorów ręcznych oraz pneumatycznych. W tej części opiszemy cechy narzędzi napędzanych elektrycznie.

Coraz częściej spotkać się można z dyskusjami lub pytaniami sadowników o sens stosowania sekatorów elektrycznych. Wszak ich cena jest dość wysoka, osiągając pułap 5 – 7 tys. zł, a mimo to do pracy nimi wciąż potrzebny jest człowiek.

Wątpliwości są co najmniej zasadne – za równowartość takiego narzędzia pracownik opłacany godzinowo z użyciem sekatora ręcznego przepracuje od 62 do 125 dni (w zależności od stawki godzinowej oraz ceny sekatora). Mimo, że takiego zakupu dokonujemy na wiele lat, to bardzo trudno będzie nadrobić taki koszt wydajnością pracy – a to jeszcze nie koniec. W wielu wypadkach możemy skorzystać z przedłużonej gwarancji takiego sekatora, jednak wymaga to płatnego przeglądu po sezonie, który kosztuje 50 do 100 EUR. Bateria również będzie wymagała wymiany co kilka sezonów i tania nie będzie. W przypadku awarii urządzenia koszty naprawy będą raczej wysokie.

Trzeba więc przyznać, że w polskich warunkach (w kontekście cen siły roboczej) opłacalność takiego zakupu jest bardzo wątpliwa. Kosztuje dużo więcej niż inne typy sekatorów, użytkowanie również jest droższe. Ten wzrost trudno będzie zrekompensować wydajnością pracy..

Jednak zwykle opłacalność nie jest jedynym wyznacznikiem sensu zakupu danego urządzenia – przyjrzyjmy się więc pozostałym jego cechom. Sekator elektryczny można w skrócie opisać jako rozwinięcie narzędzia pneumatycznego. Dzięki użyciu energii elektrycznej zamiast sprężonego powietrza, wyeliminowano część wad, zachowując zalety „pneumatyka”. Możliwe stało się również zastosowanie kilku przydatnych funkcji dodatkowych.

Podstawową zaletą w stosunku do narzędzi ręcznych jest możliwość cięcia zarówno grubych, jak i drobnych pędów za pomocą jednego narzędzia. Bardzo przydatną dodatkową funkcją jest tzw. półotwarcie. Pozwala ono na zmniejszenie rozwarcia ostrzy w pozycji otwartej, co znacznie przyspiesza cięcie drobnych pędów.

Kolejną zaletą jest eliminacja konieczności zastosowania kompresora i przewodów pneumatycznych. Baterię z modułem sterującym nosimy w specjalnym plecaku, a ich ciężar jest niemal nieodczuwalny. Istnieje, co prawda, ryzyko przecięcia przewodu zasilającego sekator, jednak w praktyce nie przeszkadza on przy cięciu i nie zdarzyła nam się sytuacja, aby znalazł się blisko ostrzy. Zaletą jest też progresywne działanie spustu – im mocniej go wciśniemy, tym mocniej zamkną się ostrza. W niektórych urządzeniach można ją wyłączyć, jednak takie działanie bardzo poprawia bezpieczeństwo pracy. Przydatnym dodatkiem jest wyświetlacz pokazujący stan baterii.

Wadą elektrycznych sekatorów jest ich waga. Zwykle wynosi nieco poniżej 1 kg, jednak urządzenie trzymamy tylko jedną ręką. Drugą wada jest ograniczony zasięg pracy (nieliczni producenci oferują przedłużki), co ogranicza możliwości tych narzędzi. Przy cięciu drzew o większych koronach z platformy możemy nie sięgnąć do wszystkich pędów, a drabinę będzie trzeba częściej przestawiać, i to raczej z obu stron rzędu. Również podczas cięcia z ziemi nie sięgniemy wysoko – konieczne stanie się użycie sanek lub wykonanie większej ilości pracy z platformy.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI