Wzrasta problem odporności patogenów na niektóre fungicydy

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 25 marca 2016 10:43

Wzrasta problem odporności patogenów na niektóre fungicydy Częste używanie środków chemicznych niesie ryzyko wystąpienia odporności grzybów na niektóre grupy fungicydów/ fot. A.Gwara

- Wśród roślin sadowniczych patogeny grzybowe są sprawcami najgroźniejszych chorób. Niestety częste używanie środków chemicznych niesie ryzyko wystąpienia odporności grzybów na niektóre grupy fungicydów – mówiła dr Agata Broniarek-Niemiec, z Instytutu Ogrodnictwa, podczas 59. Ogólnopolskiej Konferencji Ochrony Roślin Sadowniczych.

- Problem odporności pojawił się po wprowadzeniu fungicydów systemicznych o ściśle określonych, specyficznych mechanizmach działania. Przy nie właściwym stosowaniu fungicydów, bądź zbyt częstym dochodzi do uodpornienia się patogenów na daną grupę fungicydów, to tzw. odporność trwała. Niekiedy może występować przystosowanie się grzyba do stosowanego fungicydu (odporność adaptacyjna), która na ogół ustaje po zaprzestaniu użytkowania danego preparatu – powiedziała dr Broniarek-Niemiec.

- Na powstawanie form odpornych przed wszystkim decyduje mechanizm działania samego fungicydu, częstotliwość i termin jego stosowania. Czynnikiem wpływającym na powstanie odporności jest także specyfika danego patogena, czyli jego naturalna zmienność genetyczna oraz liczba populacji w sezonie, czy też łatwość rozprzestrzeniania się – mówiła ekspertka. Dodała, że na szybkość powstawania form odpornych wpływa monokulturowy sposób prowadzenia upraw sadowniczych.

Według dr Broniarek-Niemiec, warunki atmosferyczne również przyczyniają się do powstawania form odpornych patogenów na stosowane fungicydy. - Gdy warunki pogodowe sprzyjają rozwojowi chorób to przeprowadza się większą ilość zabiegów chemicznych, wówczas wzrasta presja selekcyjna i ryzyko powstawania form odpornych – oznajmiła prelegentka.

- Wśród roślin sadowniczych najczęściej dochodzi do uodporniania się takich patogenów jak Venturia inaequalis, grzybów z rodzaju Neofabraea, Botrytis cinerea, Blumeriella jaapi i Monilinia spp. W Instytucie Ogrodnictwa już od kilku lat prowadzony jest monitoring form odpornych niektórych patogenów w głównych rejonach sadowniczych kraju – powiedziała.

Dr Broniarek-Niemc poinformowała, że najwięcej badań dotyczy uodporniania się grzyba V. inaequalis, czyli sprawcy parcha jabłoni. - W sadach jabłoniowych z rejonów Grójca, Warki i Błędowa, a także z okolic Skierniewic, Kutna, Łowicza czy Białej Rawskiej stwierdzono odporność tego patogena na fungicydy dodynowe, strobiluryny i anilinopirymidyny – dodała.

- Groźną chorobą sadów jabłoniowych jest gorzka zgnilizna jabłek (Neofabraea spp.), której objawy pojawiają się w okresie przechowywania. W ochronie przeciwko gorzkiej zgniliźnie zarejestrowanych jest 7 fungicydów. W niektórych sadach występują formy odporne na tiofanat metylowy (Topsin M 500 SC), zaś wrażliwe w sadach młodych, gdzie nie stosowano wcześniej fungicydów z grupy benzimidazoli - mówiła ekspertka.

- Od wielu lat do zwalczania drobnej plamistości liści drzew pestkowych (Blumeriella jaapi) czy brunatnej zgnilizny drzew pestkowych (Monilinia spp.) stosowany jest na tiofanat metylu. Stwierdzono, że formy odporne wymienionych patogenów na tą substancję występowały w około 70 proc. spośród 40 monitorowanych sadów. Ponadto w 1/3 z nich wykryto także odporność Blumeriella jaapi na fungicydy dodynowe – zaznaczyła dr Broniarek-Niemiec.

Dodała, że na plantacjach truskawek od pewnego czasu również obserwowane są problemy ze zwalczaniem szarej pleśni (Botrytis cinerea), co może być związane z obniżeniem wrażliwości na stosowane fungicydy. - Wstępne badania wykazały, że w populacjach tego patogena doszło do selekcji form odpornych na strobiluryny i anilinopirymidyny – poinformowała.

- Międzynarodowa organizacja FRAC (Fungicide Resistance Action Commitee) opracowała zalecenia, aby przeciwdziałać występowaniu form odpornych na stosowane fungicydy. Przede wszystkim dotyczą one przemiennego stosowania preparatów o różnym mechanizmie działania oraz ograniczania liczby zabiegów preparatami z grup wysokiego ryzyka. Ważne jest także prowadzenie racjonalnej ochrony oraz ograniczanie źródeł infekcji pierwotnych – podsumowała dr Broniarek-Niemiec.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM