Sumi Agro kontynuuje działalność edukacyjną na rzecz owadów zapylających

Autor: www.sadyogrody.pl/pr 15 czerwca 2016 11:44

Sumi Agro kontynuuje działalność edukacyjną na rzecz owadów zapylających Skrzynia gniazdowa murarki ogrodowej/ fot. mat. prasowe Sumi Agro

- Murarka ogrodowa jako owad zapylający rośliny sadownicze jest znana od bardzo dawna. Należy zadbać o to, aby populacje tych pszczół miały odpowiednią liczebność, pozwalającą na efektywne zapylenie roślin sadowniczych - mówił dr Dariusz Teper z Zakładu Pszczelnictwa w Puławach podczas Pikniku Sadowniczego zorganizowanego przez firmy Sumi Agro Poland oraz Agrosimex.

Dr Dariusz Teper dodał, że trudno mówić o jakichkolwiek efektach zapylenia jeśli wstawimy garstkę kokonów do sadu. - Optymalna liczba kokonów, która powinna zostać wstawiona do sadu (celem uzyskania dobrego zapylenia kwiatów) wynosi w przypadku uprawy jabłoni – 1000 szt. na hektar, natomiast w przypadku wiśni – ok. 2000 szt. na hektar.

Ekspert omówił także tegoroczne problemy związane z zapylaniem roślin sadowniczych. Na podstawie resztek kokonów, pozostałych po wygryzieniu się pszczół należy stwierdzić, że wylęgi były bardzo dobre, na poziomie 96 proc. Największym problemem w tym roku była pogoda. Wiosna była bardzo kapryśna, na początku kwietnia zrobiło się trochę cieplej, jednakże późniejsze ochłodzenie wpłynęło na opóźnienie kwitnienia sadów. To był krytyczny moment dla murarki. Samce wygryzły się, samice jeszcze nie. Prawdopodobnie część samców nie doczekała wyjścia samic. W konsekwencji, jeśli samice nie zostały zapłodnione, nie możemy oczekiwać przyrostu populacji. Co najwyżej samice mogły składać jaja niezapłodnione, z których rozwiną się samce. Niesprzyjająca aura sprawiła, że murarki nie mogły efektywnie pracować na kwiatach. Ten rok był wybitnie trudny dla murarki, dla Państwa także, ale mam nadzieję, ze to zapylenie mimo wszystko nie będzie złe, bo pszczoły kiedy było to możliwe, wylatywały z gniazd i pracowały – zaznaczył prelegent.

- Szczególnym problemem jest zapylanie roślin sadowniczych, które kwitną bardzo wcześnie. Do takich należy brzoskwinia, morela, czy czereśnie. Później rozpoczynające kwitnienie wiśnie i jabłonie mają większą szansę na zapylenie, ze względu na panujące w tym czasie bardziej stabilne warunki pogodowe. W przypadku roślin kwitnących na początku sezonu wegetacyjnego istnieje większe ryzyko, że aura nie będzie sprzyjać zapyleniu. Producenci rodzin trzmieli twierdzą, że owady te latają już przy temperaturze 12 st. C, jednak jeżeli temperatura wynosi 15−20 st. C i jest słonecznie, to wszystkie owady zapylające są aktywne, zarówno murarka, jak i trzmiele oraz pszczoła miodna. Temperatura niższa niż 12 st. C sprawia, że owady zapylające nie są aktywne. Nawet jeśli w tym czasie trzmiele wyjdą z gniazda, a muszą wyjść, aby zdobyć pokarm pyłkowy dla rozwijających się w gniazdach larw, to na pewno nie zapylają kwiatów roślin sadowniczych, bo te nie są przystosowane do zapylenia przy tak niskiej temperaturze. Gdy temperatura wynosi ok. 20 st. C i wilgotność powietrza jest niska, to pękają pylniki. Jeżeli powietrze będzie bardzo wilgotne, to pylniki nie pękają i pszczoły nie mają co przenosić na znamię słupka. Samo znamię słupka nie jest przygotowane do przyjęcia pyłku, więc nie możemy mówić o zapyleniu – podkreślał dr Teper.

- Krytycznym momentem w hodowli murarki ogrodowej jest usuwanie resztek kokonów po wygryzieniu się pszczół. Musimy obserwować pudełka z kokonami i jeśli pogoda jest sprzyjająca, to możemy stwierdzić już po ok. 2 tygodniach od wystawienia, że większość kokonów jest pustych, czyli większość pszczół wydostała się na zewnątrz. Wtedy powinniśmy pudełka z resztkami kokonów spalić. Ponieważ w każdej populacji murarki, nawet tej hodowanej w odpowiednich warunkach higienicznych, zawsze trafią się 1−2 kokony z pasożytami. Murarka ogrodowa to najliczniejszy gatunek wśród pszczół samotnic w naszym kraju, więc pszczoły z dzikich, naturalnych kolonii przylatują do trzcinowych gniazd i tam też składają jaja, roznosząc również pasożyty. W pudełkach mogą więc znajdować się jaja pasożytów, które mają dłuższy cykl rozwojowy niż murarka ogrodowa, więc będą wygryzać się na przełomie maja i czerwca, dlatego też koniecznie trzeba po ok. 2 tygodniach od wygryzienia się pszczół, pudełka z resztkami kokonów spalić – informował ekspert.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM