Środki ochrony roślin wciąż postrzegane są jako zagrożenie – jak to zmienić? (wideo)



www.sadyogrody.pl - 25 listopada 2019 15:12


- Wciąż dość duży odsetek konsumentów nie ma zaufania do żywności produkowanej z wykorzystaniem środków ochrony roślin. Około 25 proc. Polaków uważa, że taka żywność nie jest bezpieczna, co nie jest prawdą – mówi serwisowi sadyogrody.pl dr Joanna Gałązka z Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin.

- Żywność jest produkowana z użyciem środków ochrony roślin takich czy innych i każda żywność jest bezpieczna. Wyniki badań monitoringu żywności potwierdzają, że albo w ogóle nie ma pozostałości środków ochrony roślin w żywności lub znajdują się one na poziomie bezpiecznym dla konsumenta – mówi dr Joanna Gałązka.

- Widząc ten negatywny obraz środków ochrony roślin w opinii publicznej, my już prawie 5 lat temu rozpoczęliśmy działania, aby przeciwdziałać temu negatywnemu wizerunku. Rozpoczęliśmy akcję pod hasłem „Pryskane nie szkodzi!” – zaznacza.

Nazwa tej kampanii ma zachęcać do dyskusji – dodaje.

{film;16382}

- Często spotykamy się z informacją, że przy rolnictwie ekologicznym nie stosuje się pestycydów, albo nie stosuje się oprysków, nie robi się chemicznej ochrony, co nie jest do końca prawdą. Ponieważ środek ochrony roślin jest w taki sposób opracowyway i wprowadzany na rynek, że to nie ma znaczenia czy będzie on stosowany w rolnictwie ekologicznym czy konwencjonalnym. Każdy środek ochrony roślin musi najpierw przejść taki sam proces badawczy, później jest etap rejestracji. Badania trwają około 8 lat. Rejestracja czyli dopuszczenie do obrotu i do stosowania zajmuje około 2 lat i w efekcie mamy preparat na rynku dopuszczony do stosowania. Kolejnym krokiem dopiero jest zdecydowanie czy dany preparat może być stosowany w rolnictwie ekologicznym czy nie  – tłumaczy dr Joanna Gałązka.

 

Materiał powstał podczas V edycji konferencji Sady i Ogrody, która odbyła się 7 listopada w Global Expo na warszawskim Żeraniu.