Śmierć w kontrolowanej atmosferze. Jak uniknąć wypadków w obiektach przechowalniczych?

Autor: Albert Katana; www.sadyogrody.pl 11 lutego 2018 11:10

Śmierć w kontrolowanej atmosferze. Jak uniknąć wypadków w obiektach przechowalniczych? dr Krzysztof Rutkowski, kierownik Zakładu Przechowalnictwa i Przetwórstwa Owoców i Warzyw Instytutu Ogrodnictwa/ fot. Paweł Pawłowski; Żelazna Studio

60 letni sadownik zginął, bo wsunął głowę do okienka kontrolnego komory chłodni KA. Pomimo wielu komunikatów, znanych przypadków i ostrzeżeń takie wypadki cały czas się zdarzają – sadownicy umierają we własnych obiektach przechowalniczych.

Żeby oddychać, w atmosferze musi być powyżej 18% tlenu. W standardowej chłodni KA jest tzw. atmosfera 5:3 - 5 % dwutlenku węgla, 3 % tlenu i 92 % azotu. W komorach ULO (Ultra low oxygen) –1,5 CO2, 1,5 O2 i 97% azotu. W komorach ekstremalnie niskotlenowych tlen jest na poziomie 0,5%, a stężenie dwutlenku z reguły nie przekracza 1%.

Już przy stężeniu tlenu na poziomie 17% gaśnie płomień świecy (to tzw. brak podtrzymania palenia), a człowiek odczuwa pierwsze oznaki znużenia, senność. Poniżej tego poziomu zaczyna brakować powietrza - następuje próba natlenienia organizmu poprzez szybkie łapanie oddechów (tzw. „rybi oddech”).

Przy 3 % tlenu i wysokim stężeniu CO2  w ciągu 30 sekund traci się przytomność, a po kilku minutach konwulsji następuje śmierć.

Przy poziomie poniżej 1 % tlenu przytomność traci się natychmiast, a zmiany, które następują w organizmie, są zazwyczaj nieodwracalne. Nie zależy to od siły organizmu.

Jak należy korzystać z chłodni, jakich zasad przestrzegać, żeby nie ginąć? Na to pytanie odpowiada dr Krzysztof Rutkowski, kierownik Zakładu Przechowalnictwa i Przetwórstwa Owoców i Warzyw Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach.

- Możliwości technologiczne przedłużania podaży jabłek do 12 miesięcy okazują się zgubne dla ludzi, którzy korzystają z tych możliwości w sposób nonszalancki - dodaje.

Zabija najczęściej rutyna. Gdy mijają kolejne lata użytkowania chłodni z kontrolowaną atmosferą coraz częściej „kusi” jak tu zajrzeć do środka komory. Podejmowane są najróżniejsze próby i metody jak tu zastąpić aparat tlenowy. Najczęściej wymyślona i sprawdzona metoda wydaje się być skuteczna i dochodzimy do wniosku, że to przesada z tym zagrożeniem. Ale wystarczy odruch bezwarunkowy typu syknięcie przy uderzeniu, czy zahaczeniu o coś - a w niskiej temperaturze mamy spowolnione reakcje – i wciągamy „powietrze”, które niesie nam śmierć.

 - Podstawową zasadą jest uprzytomnienie sobie, że komora kontrolowanej atmosfery jest pomieszczeniem beztlenowym, czyli śmiertelnie niebezpiecznym dla człowieka. Na drzwiach komory kontrolowanej atmosfery musi znajdować się na tabliczka z napisem: Pomieszczenie beztlenowe. Wejście grozi śmiercią. Na tej tabliczce powinna być instrukcja bezpiecznego korzystania z chłodni. Wszyscy użytkownicy  tego typu pomieszczeń muszą znać tę instrukcję. Bez tej tabliczki, bez tej informacji na drzwiach komory, komora nie powinna być dopuszczona do użytkowania - mówi dr Krzysztof Rutkowski.

I dodaje, że na wyposażeniu obiektu powinny być też, dostępne na rynku, sygnalizatory spadku tlenu poniżej 17%. Jest to szczególnie istotne w przypadku obiektów wielokomorowych, gdzie - nazwijmy to bardzo delikatnie -  nie zawsze rozsądnie został zrobiony system napowietrzania. Gdy mamy w korytarzu np. 10 komór niskotlenowych, rozpoczynamy intensywną sprzedaż i te komory otworzymy, to na pakowni pojawia się bardzo duży deficyt tlenu. To może być niebezpieczne dla obsługi.

- Druga zasada dotyczy wejścia do komory. Jeżeli musimy wejść do komory, to trzeba albo komorę rozhermetyzować i napowietrzyć (to znaczy doprowadzić do bezpiecznego stężenia tlenu w komorze) albo użyć aparatu tlenowego. Trzecia zasada – nie wolno wkładać głowy do komory przez okienko kontrolne. Jest to równoznaczne z wejściem do komory, a to można zrobić dopiero po zastosowaniu się do drugiej zasady. Sadownicy powinni o tym wiedzieć. Praktycznie już od około 20 lat niemalże wszystkie artykuły o konieczności kontroli jakości owoców, zalecanych warunkach przechowywania, technologii przechowalniczych kończą się informacjami o bezpieczeństwie i zagrożeniach w komorach kontrolowanych atmosfer. Powtórzę raz jeszcze: kontrolowana atmosfera to nowoczesna technologia wydłużająca „życie” owocu, ale śmiertelnie niebezpieczna dla ludzi. Należy również pamiętać, że jeżeli przez dłuższy czas nie będziemy otwierać w miarę szczelnej komory z normalną atmosferą, to wewnątrz niej wskutek procesów oddychania owoców również może powstać atmosfera niebezpieczna dla obsługi obiektu - mówi dr Rutkowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM