Sadownicy stawiają na jakość i bezpieczeństwo

Autor: www.sadyogrody.pl/pr 08 listopada 2019 10:04

Sadownicy stawiają na jakość i bezpieczeństwo fot. unplash.com

Konsumenci oczekują dziś od owoców coraz wyższej jakości oraz jak najniższego poziomu pozostałości substancji aktywnych, używanych podczas ich produkcji. Zmiany zachodzą zarówno w zakresie przepisów prawnych, które dotyczą branży rolno-spożywczej, jak i w dziedzinie badań laboratoryjnych, pozwalających na oznaczanie pozostałości. Stwarza to wiele wyzwań dla branży sadowniczej, doświadczającej w ostatnich latach kryzysu. Dlatego polscy producenci jabłek uważnie wsłuchują się w trendy rynkowe i poszukują nowych możliwości ochrony, żeby zwiększyć jakość i bezpieczeństwo plonów.

Produkcja towarowa owoców, warzyw czy upraw polowych w tak ogromnej skali, jaką znamy dziś, nie byłaby możliwa bez dostępu do specjalistycznych środków ochrony roślin. To m.in. dzięki nim możliwe jest uzyskanie dużych ilości wystandaryzowanego towaru, osiągającego określone parametry wielkości i jakości, mniej podatnego na infekcje, ataki szkodników, charakteryzującego się odpowiednią trwałością.

Więcej preparatów, mniej możliwości?

Obecnie w Polsce zarejestrowanych jest prawie 2 400 preparatów (Rejestr środków ochrony roślin dopuszczonych do obrotu zezwoleniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju, listopad 2019) – to ponad 150 produktów więcej niż przed rokiem. Jednocześnie w prawodawstwie unijnym i krajowym wprowadzane są kolejne ograniczenia dotyczące dopuszczonych do stosowania substancji aktywnych. Użytkownicy są więc w trudnej sytuacji, ponieważ z pozoru duża liczba dostępnych produktów nie przekłada się na większe możliwości ochrony. W praktyce mniej substancji aktywnych to zarazem mniejsza możliwość rotacji, różnicowania programów ochrony i przeciwdziałania odporności patogenów.

Rynek narzuca wymogi i zasady

Dopuszczalny poziom pozostałości środków ochrony roślin to powszechnie obowiązujące kryterium, jednak poszczególne podmioty (np. duże sieci sklepów lub eksporterzy) coraz częściej narzucają dostawcom owoców czy warzyw własne, jeszcze bardziej restrykcyjne zasady co do liczby i poziomów substancji aktywnych. Przestrzeganie tych wytycznych nie jest dla producentów opcjonalne, lecz konieczne. A spełnienie wymogów wyższych niż standardowe daje szansę na uzyskanie korzystniejszej ceny.

Warto pamiętać o działaniach kontrolnych w zakresie bezpieczeństwa żywności, które prowadzone są nie tylko na szczeblu urzędowym. Grupy producenckie, eksporterzy i sieci handlowe także zlecają kontrole jakości i badania laboratoryjne dostarczanego przez producentów towaru. Dlatego z perspektywy plantatora tak ważne jest, żeby nie ryzykować przekroczeń dopuszczalnych poziomów pozostałości środków ochrony roślin. – Na przestrzeni ostatnich lat wymagania w zakresie tych limitów pozostałości w owocach i warzywach zmieniają się i są coraz bardziej restrykcyjne – ostrzega Ewa Witkowska z laboratorium Hamilton UO-Technologia Sp. z o.o., gdzie wykonywane są tego typu analizy. – Jeśli w badanych próbkach znajdują się przekroczenia, to fakt ich stwierdzenia jest sygnałem, że owoc czy warzywo nie mogą być sprzedane. Zakłady przetwórcze, sieci handlowe stawiają szereg wymagań, a w przypadku przekroczeń, niestety, taki sadownik lub rolnik nie sprzeda tego towaru.

Badania laboratoryjne: cała prawda o pozostałościach

Planując skuteczną, bezpieczną ochronę i dążąc do zminimalizowania pozostałości, warto nie tylko przestrzegać zasad stosowania środków ochrony roślin – oczywiście wyłącznie tych dozwolonych, sprawdzonych, z zachowaniem zalecanego okresu karencji – ale też wziąć pod uwagę, że w dziedzinie badań laboratoryjnych z zakresu bezpieczeństwa żywności stale zachodzą postępy. Dotyczy to zarówno zwiększenia dokładności analiz, jak i liczby substancji, które są wykrywane. – Przede wszystkim zmieniła się technologia w laboratorium, weszły do użycia maszyny i detektory nowej klasy. Na tych maszynach można teraz oznaczyć o wiele więcej substancji. W analizach możemy uzyskać dokładność 1/1000 mg/kg – wyjaśnia dr Artur Miszczak, kierownik Zakładu Badania Bezpieczeństwa Żywności w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach. – Nasza pierwsza metoda multipozostałościowa obejmowała ok. 50 substancji, w tej chwili na tym aparacie oznaczamy ich ponad 270. Większy skok nastąpił w chromatografii cieczowej, gdyż na początku mogliśmy oznaczać tylko 5 substancji. Zaczęliśmy rozwijać tę metodę, aż doszliśmy do tego, że teraz na jednym aparacie wykrywamy 212 związków.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.