Rośnie skala nielegalnego importu środków ochrony roślin

Autor: www.sadyogrody.pl 08 kwietnia 2015 08:37

Rośnie skala nielegalnego importu środków ochrony roślin www.shutterstock.com

Wielu sadowników decyduje się na zakup nielegalnie sprowadzanych środków ochrony roślin - ze względu na niższe ceny. Straty wynikające ze stosowania nieznanych substancji chemicznych dotykają nie tylko producentów ś.o.r., ale przede wszystkim rolników.

Większość podrobionych środków ochrony roślin trafia na polski rynek z Chin, a także z Ukrainy. Temu procederowi sprzyja otwarcie granic i łatwiejszy przepływ towarów na terenie całej Unii Europejskiej. Substancje chemiczne nieznanego pochodzenia oferowane są jako środki ochrony roślin, po znacznie niższych cenach, m.in. na targowiskach, a także w internecie.

Zdaniem Grzegorza Lewandowskiego, Product Managera z firmy BASF, proceder nielegalnego importu, widoczny jest szczególnie w segmencie insektycydów.

- Obrót podrobionymi środkami ochrony roślin może wynosić nawet około 20-30 proc. w skali rynku. W każdym przypadku, gdy widzimy taką sytuację, reagujemy bardzo zdecydowanie i zgłaszamy problem do odpowiednich instytucji kontrolnych. Stosowanie środków ochrony roślin niezgodnie z ich rejestracją, lub o niewiadomym pochodzeniu, po pierwsze jest nieodpowiedzialne, a nawet więcej - jest oszustwem szczególnie wobec konsumentów spożywających te owoce/warzywa. Po drugie w długim terminie, taka praktyka obróci się przeciwko całej branży skutkując dalszymi restrykcjami w obrocie owoców/warzyw, zarówno w eksporcie, jaki na rynku krajowym - mówi Grzegorz Lewandowski.

Nielegalnie sprowadzane preparaty w przeciwieństwie do "oryginalnych" środków ochrony roślin, nie przechodzą żadnych badań - nie jest znany ich wpływ na bezpieczeństwo żywności, konsumentów czy środowiska. Stosowanie podrobionych preparatów w konsekwencji może doprowadzić do zniszczenia całych upraw.

- Wszyscy mamy świadomość, że skala nielegalnego importu środków ochrony roślin narasta. Po zastosowaniu nieznanych substancji chemicznych mogą wystąpić sytuacje, że liście opadną z drzew lub widoczne jest ordzawienie na owocach. Jednak największym problemem są pozostałości. Jeżeli mówimy o budowie jakości polskich jabłek to musimy stosować legalne środki. Jeżeli produkt z Ukrainy oferowany jest w cenie 30-50 proc. niższej od oryginalnego preparatu to znaczy, że jest to podróbka – mówił Mirosław Korzeniowski z firmy Bayer CropScience, podczas konferencji "Trzecia rewolucja w produkcji i dystrybucji jabłek" w Lublinie.

Do obrotu dopuszczone są wyłącznie środki ochrony roślin przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Środki te mogą być sprzedawane tylko w miejscach uprawnionych do prowadzenia tego typu działalności, nadzorowanych przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). Środki ochrony roślin powinny być sprzedawane w oryginalnych, szczelnie zamkniętych opakowaniach, z czytelną etykietą (instrukcja) w języku polskim.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI