Racjonalne i skuteczne nawadnianie sadów

Autor: Michał Gwara; www.sadyogrody.pl 13 czerwca 2016 10:43

Racjonalne i skuteczne nawadnianie sadów fot. shutterstock

Dostępność wody to kluczowy czynnik wpływający na rozwój roślin i kształtowanie wielkości oraz jakości plonu. Po ubiegłorocznej suszy w tym sezonie w wielu rejonach mamy kolejny okres długiej bezdeszczowej pogody.

Wbrew popularnemu przekonaniu dodatkowe nawadnianie roślin ma głęboki sens nie tylko w okresach suszy. Również w „normalnych” sezonach opady nie zawsze zapewniają optymalną wilgotność podłoża. Jej monitorowanie i uzupełnianie niedoborów pozwoli uzyskać wyższy plon lepszej jakości.

Aby ocenić potrzeby nawadniania można posłużyć się kilkoma metodami. Ocena uwilgotnienia „na oko” przez odkrywkę glebową jest subiektywna i może być obarczona dużym błędem. Dla przykładu wykopy prowadzone w międzyrzędziach w sierpniu ub.r. na cięższych glebach wskazywały że nie jest ona wysuszona, a w głębszych warstwach wręcz wilgotna. Jednak w rzędach drzew sytuacja okazała się zupełnie inna: podłoże do głębokości ok 1 m było niemal zupełnie suche.

Ocena kondycji uprawianych roślin również nie jest wartościowa: spadek wilgotności poniżej wartości krytycznych następuje wcześniej niż będzie to widoczne w kondycji roślin. Kiedy na drzewach widać objawy przesuszenia, oznacza to że część wielkości i jakości plonu została już stracona i straty tej raczej nie da się odrobić.

Nieco skuteczniejszą metodą jest obliczanie potrzeb wodnych na podstawie transpiracji, opadów i innych czynników (tabele dostępne są w internecie). Jest to zdecydowanie lepsza metoda niż „na oko”, jednak wymaga regularnego notowania opadów, temperatur i innych danych. Trudno też w niej uwzględnić wiele czynników więc może być obarczona błędem.

Zdecydowanie łatwiejsze w użyciu są elektroniczne czujniki wilgotności gleby. Niestety dobrej klasy sprzęt któremu można zaufać jest kosztowny i nie wydaje się zasadne stosowanie go tylko do monitoringu wilgotności podłoża. Jednak jeśli chcemy zautomatyzować instalację nawodnieniową, takie sensory będą bardzo przydatne.

Zdecydowanie tańszym i dość skutecznym narzędziem są tensjometry glebowe. Profesjonalne urządzenia tego typu nie są tanie – kosztują ok 500- 700 złotych, jednak tańsze modele (np. MMM czy Blumat) w cenie 150-250 zł również okazują się wiarygodne. Warto wyposażyć się w kilka tańszych tensjometrów i jeden profesjonalny, którym będziemy mogli sprawdzać te tańsze. Tensjometr instalujemy w jednym miejscu na cały sezon – mierzenie za pomocą jednego urządzenia kilku pól jest kłopotliwe, gdyż realne wartości wskazuje dopiero po kilkunastu godzinach od instalacji.
Zasada działania tensjometru polega na mierzeniu siły ssącej gleby. Woda w rurce przenika przez ceramiczny sączek do gleby – im podłoże jest suchsze, tym więcej wody „ucieka” z rurki co wytwarza podciśnienie, które mierzy wakuometr. Gdy suchą glebę nawodnimy, woda jest ponownie „wsysana” i podciśnienie spada.

Zakres wskazań tensjometru przy optymalnych warunkach wilgotnościowych to 50-200 kPa. Wskazania poniżej 50 oznaczają zbyt dużą wilgotność podłoża, a powyżej 200 – zbyt niską.

Nawadnianie uruchamiamy gdy tensjometr wskaże >200 kPa. Warto pamiętać, że urządzenie reaguje na zmiany wilgotności z kilkugodzinnym opóźnieniem, przy czym im cięższa gleba tym czas ten jest dłuższy. Dlatego z wyłączeniem nawodnienia nie czekamy aż tensjometr wskaże 50 kPa, lepiej zrobić to gdy wskazania zaczną spadać, zanotować czas nawadniania i po kilku godzinach sprawdzić wskazania. Wówczas będziemy mogli ocenić jeśli woda była dostarczana zbyt krótko lub zbyt długo i przy kolejnym nawadnianiu skorygować ten czas. Na glebach bardzo lekkich może nie być możliwe osiągnięcie poziomu <100 kPa.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM