Prof. Wrona, SGGW: Nawożenie powinno zapewniać odpowiedni start w kolejny sezon

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 27 kwietnia 2016 10:17

Prof. Wrona, SGGW: Nawożenie powinno zapewniać odpowiedni start w kolejny sezon prof. dr hab. Dariusz Wrona, Katedra Sadownictwa SGGW/ fot. PTWP

Późna jesień i wczesna wiosna to czas zaopatrywania drzew w składniki pokarmowe, które są niezbędne do ich prawidłowego wzrostu i plonowania. - Po zbiorze owoców przeprowadza się nawożenie doglebowe potasem i ewentualnie fosforem jeśli jego zawartość w glebie jest niska, aby zapewnić roślinom odpowiedni start w kolejny sezon wegetacyjny – mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl, prof. dr hab. Dariusz Wrona, z Katedry Sadownictwa SGGW.

- Podstawą odżywiania drzew w sadzie jest nawożenie doglebowe, które wykonuje się w oparciu o aktualne wyniki analiz gleby. Nie należy dostarczać danego składnika, gdy jest on już w wystarczających ilościach w glebie. Przenawożenie jednym, bądź kilkoma pierwiastkami niekorzystnie oddziałuje na wzrost i produktywność drzew, a także zwiększa poniesione nakłady finansowe przez sadownika – dodaje prof. Wrona.

W okresie jesiennym wprowadza się doglebowo potas i ewentualnie fosfor oraz w przypadku, gdy odczyn gleby jest zbyt kwaśny - wapnowanie. Po silnym owocowaniu drzew, w celu wzmocnienia pąków wskazane jest jesienne dostarczenie azotu drogą pozakorzeniową, który jest odpowiedzialny za „siłę motoryczną” drzew. Natomiast zasadnicze nawożenie tym składnikiem przeprowadza się wczesną wiosną, przed ruszeniem wegetacji.

Przy niedostatecznej ilości boru wskazane jest dokarmianie dolistne. - Bor odgrywa bardzo ważną rolę podczas kwitnienia i zapylenia. - Przede wszystkim wpływa na jakość pyłku, a także decyduje o zawiązywaniu się owoców. Niepełnowartościowy pyłek skutkuje korkowaceniem, a także deformacjami owoców, co niekorzystnie wpływa na efekt ostateczny, czyli plon – zaznacza ekspert.

- Z kolei cynk jest mikroskładnikiem odpowiedzialnym za prawidłowy rozwój pędów. Przy deficycie tego pierwiastka międzywęźla są silnie skrócone, a liście stają się wydłużone „wierzbowate”. Cynk na glebach kwaśnych czy lekko kwaśnych jest bardzo łatwo przyswajalny przez roślinę – mówi prof. Wrona.

Dodaje, że cynk (podobnie, jak żelazo czy molibden) jest metalicznym pierwiastkiem, w związku z tym nie stanowi tak dużego problemu, a jego niedobór może pojawić się w przypadku nieodpowiedniego wapnowania gleb. - Na glebach zasadowych pierwiastki metaliczne są uwsteczniane, a tym samym niedostępne w odpowiednich ilościach dla roślin. W takim przypadku celowe jest nawożenie pozakorzeniowe – podkreśla.

Według prof. Wrony, dokarmianie dolistne można również przeprowadzać w przypadku znacznego deficytu danego pierwiastka, a także w celu uzyskania szybszych efektów nawożenia.

- Niektóre składniki pokarmowe dostarczane drogą dolistną mogą być znacznie lepiej wykorzystane przez rośliny niż w przypadku stosowania nawozów doglebowych, co dotyczy m.in. wapnia i trudności w jego przemieszczaniu do owoców. Nawożenie pozakorzeniowe może być stosowane w trakcie intensywnego wzrostu drzew, a także w momencie, gdy aktywność korzeni jest ograniczona na skutek suszy – komentuje.

Niekorzystne oddziaływanie niedoborów wody czy wiosennych przymrozków można w pewnym stopniu zniwelować za pomocą biostymulatorów. Produkty te mogą być pomocne w okresach krytycznych dla drzew łagodząc nieprzyjazne skutki stresu. Jednak – jak zaznacza prof. Wrona – biostymulatory nie zastąpią tradycyjnego systemu nawożenia, bowiem nie zawierają takich ilości składników pokarmowych, które spełniają wymagania pokarmowe roślin.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI