Prof. Tomala, SGGW: W przechowalniach znajduje się zbyt dużo jabłek słabej jakości

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 06 czerwca 2016 08:47

Prof. Tomala, SGGW: W przechowalniach znajduje się zbyt dużo jabłek słabej jakości prof. dr hab. Kazimierz Tomala, kierownik Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW./ fot. sadyogrody.pl

- W obecnym sezonie oparzelizna powierzchniowa stanowi bardzo poważny problem. Do obiektów przechowalniczych trafiło zbyt dużo jabłek niskiej jakości. Niektórzy sadownicy dopiero teraz dochodzą do wniosku, że owoce należało sprzedawać wcześniej – mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl, prof. dr hab. Kazimierz Tomala, kierownik Samodzielnego Zakładu Sadownictwa SGGW.

- Oparzelizna powierzchniowa w dużym nasileniu występuje na odmianach podatnych, bądź średnio podatnych po gorącym okresie wegetacji. Miniony sezon bez wątpienia wpłynął na zwiększenie podatności owoców na tę chorobę. Duże nasilenie oparzelizny związane jest również ze zbyt wczesnym terminem zbioru jabłek – zaznacza prof. Kazimierz Tomala.

- Po bardzo skrajnych warunkach termicznych poprzedzających zbiór, gdzie nie doszło do zakumulowania dostatecznie dużej liczby godzin z chłodem, czyli temperatury poniżej 10 st. C, podatność owoców na pojawianie się tej choroby jest znacznie większa. Jako przyczynę oparzelizny wskazuje się również małą wilgotność gleby, a także niską zawartość wapnia oraz wysoką zawartość azotu i potasu w jabłkach – mówi ekspert.

- Warunki kontrolowanej atmosfery ograniczają rozwój oparzelizny względem chłodni zwykłej. Jednak objawy tej choroby pojawią się, a ich nasilenie jest uzależnione od przebiegu warunków atmosferycznych w czasie poprzedzającym zbiór. Można zmniejszyć odsetek jabłek z oparzelizną stosując technologie o bardzo niskim stężeniu tlenu, np. dynamicznie kontrolowaną atmosferę, która opóźnia wystąpienie objawów tej choroby nawet do 8-10 miesięcy przechowywania – podkreśla.

Prof. Tomala dodaje, że maksymalne możliwe obniżenie stężenia tlenu bardzo silnie redukuje, a nawet zapobiega oparzeliźnie powierzchniowej. Przyczyną choroby są produkty utleniania alfa-farnezenu do trienów. To właśnie trieny są odpowiedzialne za uszkodzenie, a następnie obumieranie komórek skórki, która sprawia wrażenie oparzonej. W związku z tym utrzymywanie bardzo niskiego stężenia tlenu w czasie przechowywania jabłek jest rekomendowane do zapobiegania wystąpienia oparzelizny.

- Stosowanie chemicznych preparatów zawierających dwufenyloaminę efektywnie zapobiega tej chorobie, lecz w krajach Unii Europejskiej zaprzestano używania tego związku. Polscy sadownicy mają do dyspozycji dwa preparaty zawierające związek 1-MCP, który ogranicza wystąpienie oparzelizny powierzchniowej - mówi prof. Tomala.

- Według eksperta, gdy dany sezon wegetacyjny sprzyja oparzeliźnie wskazane jest „przechytrzenie” tej choroby sprzedając jabłka przed zaobserwowaniem pierwszych objawów. Sukcesywne pobieranie owoców z obiektów przechowalniczych i umieszczanie ich w temperaturze pokojowej umożliwia przewidywanie wystąpienia symptomów tej choroby. Jeżeli oparzelizna uwidoczni się w przeciągu 7 dni to wówczas wskazane jest zakończenie przechowywania jabłek – sugeruje.

- Poprzedni sezon przechowalniczy nastawił sadowników bardzo optymistycznie. Na jesieni do obiektów przechowalniczych trafiło zbyt dużo jabłek niespełniających oczekiwań wybrednego konsumenta. Polscy sadownicy powinni w bardzo krótkim czasie zdecydowanie poprawić jakość produkowanych owoców i zwiększyć w plonie odsetek jabłek, które spełniają standardy światowe – reasumuje prof. Tomala.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI