Polskie rolnictwo zawdzięcza pszczołom 4,1 mld zł

Autor: www.sadyogrody.pl 08 sierpnia 2016 12:42

Polskie rolnictwo zawdzięcza pszczołom 4,1 mld zł Aż 4,1 miliarda złotych z całkowitej wartości produkcji rolnej w Polsce to zasługa pszczół. Tyle wyniosła wartość ich pracy, czyli zapylania upraw, w 2015 roku / fot. shutterstock

Aż 4,1 miliarda złotych z całkowitej wartości produkcji rolnej w Polsce to zasługa pszczół. Tyle wyniosła wartość ich pracy, czyli zapylania upraw, w 2015 roku - wynika z opublikowanego przez Greenpeace raportu „Nie tylko miód. Wartość ekonomiczna zapylania upraw rolniczych w Polsce w 2015 roku”. Jest to pierwsze tego typu opracowanie w Polsce. Przygotowanie raportu było możliwe dzięki wsparciu osób, które wzięły udział w trzeciej edycji akcji "Adoptuj Pszczołę".

Coraz więcej mówi się o kluczowej roli pszczół w ekosystemach i w rolnictwie, jednak po raz pierwszy poznaliśmy wartość ekonomiczną ich pracy w Polsce - zarówno w ujęciu ogólnokrajowym, jak i w podziale na województwa. Łącznie zapylanie upraw w 2015 roku było warte 4,1 miliarda złotych w skali kraju. O tyle byłaby niższa wartość produkcji rolnej w 2015 r., gdyby niemożliwe było zapylanie przez owady.

Na poziomie wojewódzkim największą korzyścią z pracy pszczół, w wysokości 1,13 mld złotych, cieszyło się województwo mazowieckie. Uprawami uzależnionymi od zapylania przez owady są uprawy owocowe i warzywne – przede wszystkim jabłka, wiśnie, czereśnie, maliny, ogórki – ale także uprawy roślin przemysłowych, przede wszystkim rzepaku.

O znaczeniu zapylania dla polskiego rolnictwa świadczyć może fakt, że jeśli chodzi o jabłka, wiśnie, czereśnie i maliny, Polska jest ich największym producentem w Unii Europejskiej i jednym z czołowych producentów na świecie. Dlatego raport został dziś oficjalnie przekazany ministrowi rolnictwa Krzysztofowi Jurgielowi. 

- Raport „Nie tylko miód” pokazuje, jak ważne są pszczoły dla rolnictwa. Bez ich ciężkiej pracy nie byłaby możliwa uprawa wielu owoców i warzyw, które są kluczowe dla polskiej gospodarki. Dlatego musimy zrobić wszystko, by skutecznie chronić owady zapylające. Fakt, że Polska jest jednym z krajów UE o największej dynamice wzrostu sprzedaży pestycydów oraz kierunek, w jakim rozwija się obecnie polskie rolnictwo, dążące do zwiększania areału monokulturowych upraw, to podcinanie gałęzi, na której siedzimy - powiedziała Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska. 

Paradoksalnie to właśnie współczesny model rolnictwa, które tak wiele zawdzięcza owadom zapylającym, jest jednym z głównych powodów pogarszania się ich kondycji i spadku populacji. W Polsce od wielu lat wzrasta zużycie pestycydów i nawozów sztucznych. W latach 2005-2014 dynamika wzrostu sprzedaży pestycydów w Polsce wyniosła 44 proc. i była jedną z najwyższych w Europie. 

Masowe używanie toksycznych dla pszczół pestycydów i coraz większy udział wielkoobszarowych upraw monokulturowych (skutkujący zanikiem naturalnych siedlisk i zróżnicowanej bazy pokarmowej) mogą skończyć się katastrofą dla owadów zapylających. Dlatego Greenpeace postuluje, by działać już teraz – zanim będzie za późno. Jedną z najprostszych do wprowadzenia zmian jest wdrożenie pełnego, nieograniczonego w czasie zakazu stosowania pestycydów zawierających szkodliwe dla pszczół neonikotynoidy oraz fipronil, a także wprowadzenie narodowych planów ochrony owadów zapylających, a w konsekwencji wspieranie i promocja praktyk rolnictwa przyjaznego środowisku, rolnikom i konsumentom. 

Analiza na zlecenie Greenpeace Polska została wykonana przez ekspertów Pracowni Przyrodniczej w oparciu o dane Głównego Urzędu Statystycznego i przy wykorzystaniu kalkulatora, który opracowała Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) we współpracy z francuskim instytutem badawczym INRA. Narzędzie to, wraz z pełną dokumentacją, dostępne jest na stronie internetowej: http://www.fao.org/pollination.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI