Owocówka jabłkóweczka: ważny monitoring

Autor: Michał Gwara; www.sadyogrody.pl 27 lipca 2017 08:50

Owocówka jabłkóweczka: ważny monitoring fot. Michał Gwara

Pomału rozpoczynają się loty II pokolenia motyli owocówki jabłkóweczki. Aby skutecznie ochronić owoce, warto monitorować ich przebieg.

Owocówka szczególnie dała się we znaki sadownikom w ubiegłym sezonie.  Wówczas nawet we wzorowo chronionych sadach można było znaleźć uszkodzone zawiązki. Związane jest to prawdopodobnie z ocieplającym się klimatem, który coraz bardziej sprzyja rozwojowi szkodnika. W naszej strefie klimatycznej występują 2 pokolenia. Natomiast w cieplejszych rejonach Europy, jak na południu Francji, sadownicy walczą z 3 pokoleniami owocówki, a ochrona przed tym szkodnikiem ma tam bardzo wysoki priorytet, co czyni ją równie ważną jak u nas walkę z parchem jabłoni. Mając więc na uwadze zmiany klimatyczne możemy liczyć się z coraz wyższą presją ze strony owocówki jabłkóweczki.

A Polsce pierwsze pokolenie szkodnika jest silniejsze i wymaga intensywnej ochrony: często 1 oprysk jest niewystarczający. Drugie pokolenie zwykle jest mniej liczne i do ochrony wystarczający jest 1 oprysk, jednak aby był skuteczny, powinien zostać wykonany we właściwym terminie. Jeśli lato jest bardzo gorące, loty 2 pokolenia również mogą się przedłużać. Wspomnieć również trzeba iż wbrew pozorom owocówka nie jest szkodnikiem występującym zawsze i wszędzie – są lokalizacje, gdzie niemal nie występuje i mimo braku ochrony, szkód nie ma lub są minimalne. Z tych powodów ważny jest odpowiedni monitoring szkodnika. Tylko dzięki niemu dowiemy się czy powinniśmy wykonać oprysk, a jeśli tak – w jakim terminie.

Do monitoringu owocówki służą pułapki feromonowe przeznaczone do odłowu samców owocówki. Dzięki nim dowiemy się o terminie rozpoczęcia lotów i ich intensywności. Pułapki pozwalają także na określenie progu szkodliwości i ocenę tego czy zabieg będzie konieczny, czy nie.

Pułapka składa się z trójkątnego „domku” w którym umieszczamy podłogę lepową do której przyklejają się motyle. Na podłodze tej kładziemy dyspenser feromonowy przywabiający samce szkodnika. Podłogi oraz dyspensery wymieniamy co 6 – 8 tygodni. Ważne, aby zużytych nie zostawiać w sadzie, gdyż może to fałszować wyniki.

Zasięg działania pułapek ma charakter lokalny i w większych sadach powinniśmy umieścić ich kilka. Również na polach oddalonych od siebie o ok 1 km lub więcej warto umieścić dodatkowe pułapki, gdyż może okazać się iż na którejś kwaterze szkodnik wystąpi z kilkudniowym opóźnieniem, lub próg szkodliwości nie zostanie przekroczony. Pułapki sprawdzamy 2 razy w tygodniu, co 3 – 4 dni. Jeśli po tym czasie na pułapce znajdziemy 15 lub więcej motyli, konieczne będzie wykonanie oprysku zwalczającego.

Taki sposób monitoringu wciąż jest skuteczny i kosztuje niewiele, wymagając jedynie systematyczności. Dzięki niemu uzyskujemy precyzyjną informację o sytuacji w konkretnym sadzie, co pozwoli na precyzyjne wyznaczenie terminu ochrony, a w konsekwencji na lepszą skuteczność prowadzonej ochrony.

Obecnie dostępne są „komunikaty” i modele symulujące rozwój szkodnika, pozwalające na wyznaczenie terminu oprysku. Jest to metoda wygodniejsza niż monitorowanie pułapek. Jednak dane na podstawie których są one opracowywane zbierane są z lokalizacji często oddalonych od konkretnego sadu o kilka, a czasem kilkanaście kilometrów. W konsekwencji może okazać się iż wyznaczony w ten sposób termin oprysku nie będzie optymalny dla danego sadu. Często wówczas sadownicy wyciągają wniosek iż zastosowany preparat był „za słaby” lub nie zadziałał. W takiej sytuacji warto rozważyć, czy na pewno winny był preparat, czy może termin jego aplikacji był nienajlepszy – i spróbować prowadzić ochronę na podstawie własnego monitoringu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM