Nowe przepisy o ŚOR – powrót do "normalności"

Autor: Agnieszka Kotwica, sadyogrody.pl 22 grudnia 2014 08:33

Nowe przepisy o ŚOR – powrót do "normalności" fot. shutterstock.com

Według uchwalonej przez Sejm nowelizacji ustawy o środkach ochrony roślin zniesiono obowiązek tłumaczenia na język polski załączników do wniosków o rejestrację. Pochłaniało to ogromne koszty. Czy zmiana przepisów wpłynie na cenę i rynek środków ochrony roślin?

Każdego roku w Polsce rejestruje się około 600 różnego rodzaju środków ochrony roślin. Jest to skomplikowana procedura, wymagająca obszernej dokumentacji. Dostępność środków ochrony roślin dla producentów rolnych często jest niezwykle istotna z punktu widzenia ochrony upraw, a tym samym także uzyskania dużej i wysokiej jakości plonów.

Ustawa o środkach ochrony roślin z 8 marca 2013 roku (opublikowana 12 kwietnia w Dzienniku Ustaw) wprowadzała obowiązek składania wszystkich załączników do dokumentacji substancji aktywnej oraz środka ochrony roślin w języku polskim. Dotychczas dokumentacja ta była w języku angielskim. Wprowadzenie nowych przepisów spowodowało burzliwą dyskusję wśród firm chemicznych produkujących środki ochrony roślin, dla których zmiany te znacznie utrudniały procedury rejestracyjne.

Przetłumaczenie trudnego, fachowego języka około 30-50 tys. stron dokumentacji wiązało się z ogromnymi kosztami, szacowanymi na około 2-3 mln zł, które najbardziej odczuliby użytkownicy środków ochrony roślin oraz konsumenci. Po burzliwej dyskusji środowisk producentów rolnych pod koniec tego roku uchwalono nowelizację do tej ustawy, która znosi obowiązek tłumaczenia na język polski dokumentacji rejestracyjnej pestycydów.

Przez cały okres obowiązywania ustawy, od czasu jej wejścia żaden z największych producentów chemii rolnej nie złożył wniosku o rejestrację nowych produktów, co w pewnym stopniu wstrzymało rejestrację nowych pestycydów w Polsce, przynajmniej na czas obowiązywania konieczności tłumaczenia załączników z języka angielskiego.

Jak zmieni się sytuacja teraz, po zniesieniu obowiązku kosztownego dla firm chemicznych i czasochłonnego tłumaczenia i czy wpłynie to na cenę środków ochrony roślin?

- Regulacja prawna zmuszająca do tłumaczenia całej dokumentacji rejestracyjnej po wprowadzeniu jej w życie powodowałaby ogromne koszty. W rzeczywistości jednak nigdy nie zaczęła funkcjonować ze względu na brak jednostek będących w stanie podjąć się odpowiedzialnie takich tłumaczeń. Dlatego prawo to nie miało wpływu na ceny środków i jego zmiana – powrót do zasad obowiązujących w całej Unii Europejskiej – nie spowoduje redukcji ich ceny – powiedziała w rozmowie z portalem www.sadyogrody.pl, Dorota Kasza, manager do spraw komunikacji z Bayer CropScience. - Rzeczywistą korzyścią nowej regulacji będzie ponowne uruchomienie procesu rejestracji środków ochrony roślin, gdyż w czasie działania "złego" prawa proces ten był de facto zablokowany, a organy rejestracyjne zajmowały się głównie likwidowaniem zaległości sprzed kwietnia 2013 r. – dodała.

- Przywrócenie stanu prawnego z projektu rządowego ustawy wpłynie pozytywnie na dostępność środków ochrony roślin. Od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej proces rejestracji ŚOR jest procesem unijnym. Eksperci oceniający dokumentację ze wszystkich 28 krajów pracują w języku angielskim. Wymóg tłumaczenia pełnej dokumentacji skomplikował proces rejestracji środków ochrony roślin na poziomie krajowym. Większość dokumentacji złożonej od momentu wejścia w życie ustawy nie była kompletna. Spowodowało to bezpośrednio zablokowanie procesu rejestracji – powiedziała portalowi www.sadyogrody.pl Anna Tuleja, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM