Konferencja Sady i Ogrody: Szkodniki upraw ogrodniczych w sezonie wegetacyjnym 2019



www.sadyogrody.pl - 14 października 2019 11:44


Rok 2019 jest trudnym sezonem dla producentów z uwagi na suszę jaka dotknęła znaczną część kraju. Warunki pogodowe przy niektórych uprawach negatywnie odbiły się na kondycji roślin (w tym ich plonowaniu) ale także miały wpływ na organizmy jakie je uszkadzały, w tym szkodniki. W 2019 roku sygnały o wzroście zagrożenia ze strony wielu gatunków płynęły zarówno od sadowników, jak i producentów warzyw. Przyczyny ich licznego występowania omówi ekspert z zakresu ochrony roślin - dr hab. Paweł K. Bereś, założyciel bloga "Działka i ogród naszą pasją (DIONP)", podczas konferencji Sady i Ogrody.

Zmiany klimatu są faktem. Pogoda staje się coraz mniej przewidywalna, w tym obarczona pojawem ekstremalnych zjawisk meteorologicznych. Ostatnie lata to także jedne z najcieplejszych w prowadzonych pomiarach meteorologicznych. To wszystko siłą rzeczy ma bezpośredni, ale i pośredni wpływ na prowadzoną produkcję roślinną. W 2019 roku sygnały o wzroście zagrożenia ze szkodników płynęły zarówno od sadowników, jak i producentów warzyw. 

- Przykładem są choćby coraz częstsze i silniejsze pojawy mączlika warzywnego, przędziorków, zwójek, mszyc i innych pluskwiaków (w tym pluskni jagodziak, wtyka straszyka), wciornastków, pryszczarkowatych, przeziernika, wielu gatunków chrząszczy ryjkowcowatych i innych – mówi portalowi sadyogrody.pl dr hab. Paweł K. Bereś.

Zaznacza, że nasila się także proces migracji szkodników znanych z typowych roślin rolniczych na uprawy ogrodnicze, tym bardziej gdy te pierwsze przedwcześnie zasychają w dobie problemów z wodą, a gatunki je zasiedlające są polifagiczne (wielożerne) i poszukują alternatywnego pożywienia. W 2019 roku takim przykładem była choćby stonka kukurydziana, skrzypionka zbożowa, czy też urazek kukurydziany.

Uprawy jagodowe, które cieszą się coraz większą popularnością w kraju niestety także lokalnie ucierpiały z powodu szkodników, choćby mszyc, przędziorka czy też zwójek, gdy nie wykryto odpowiednio wcześnie zagrożenia.

- Rok 2019 pokazuje jak ważny jest na bieżąco wykonywany monitoring organizmów szkodliwych, tak aby zagrożenie zostało wykryte odpowiednio wcześnie. Trzeba także pamiętać, że w dobie zmian klimatu coraz więcej gatunków może zwiększyć swoją liczebność i szkodliwość dla roślin ogrodniczych choćby omacnica prosowianka, słonecznica orężówka, czy też muszka plamoskrzydła. Z niepokojem także należy patrzeć na komunikaty podawane choćby przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa na temat identyfikowanych w terytorium Unii Europejskiej nowych zagrożeń fitosanitarnych (w tym kwarantannowych), które mogą z czasem przedostać się na obszar Polski. Już teraz m.in. Instytut Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu prowadzi tzw. Analizy Zagrożenia Agrofagiem (PRA) w odniesieniu do różnych gatunków, które potencjalnie mogłyby przedostać się do kraju np. w ramach eksportu – mówi ekspert.

- Wyzwaniem dla producentów mogą być także zmiany legislacyjne, w tym wycofywanie kolejnych substancji czynnych. Już teraz ochrona roślin przed niektórymi szkodnikami jest bardzo trudna, a może być jeszcze trudniejsza. Często za wykreślaniem kolejnych substancji czynnych nie idzie rejestracja nowych, ani też choćby biopreparatów. Ochrona roślin w nadchodzących latach może stać się jednym z najważniejszych czynników wpływających na opłacalność produkcji – dodaje.

 

Dr hab. Paweł K. Bereś, mgr Beata Bereś – Założyciele bloga "Działka i ogród naszą pasją (DIONP)", będą uczestniczyć w V edycji konferencji Sady i Ogrody. Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w tym wydarzeniu!

Zobacz pełną agendę konferencji i zarejestruj się!