Jak uniknąć strat związanych z zarazą ogniową?

Autor: www.sadyogrody.pl/Arysta LifeScience 26 marca 2015 14:25

Jak uniknąć strat związanych z zarazą ogniową? www.shutterstock.com

Zaraza ogniowa jest niebezpieczną i łatwo rozprzestrzeniającą się chorobą bakteryjną roślin sadowniczych. Dotychczas brakowało na rynku skutecznych środków chemicznych, które
pozwoliłyby całkowicie zwalczyć tę chorobę.

Zaraza ogniowa, powodowana przez bakterię Erwinia amylovora. Jest to niebezpieczna, szybko rozprzestrzeniająca się choroba, która poraża przede wszystkim grusze i jabłonie. Od kilku lat w wielu regionach naszego kraju obserwuje się wzrost nasilenia tej choroby, a jej szkodliwość bywa bardzo duża. Najczęściej konieczna jest likwidacja i spalanie pojedynczych gałęzi lub całych drzew. W najgorszym przypadku konsekwencją zakażenia jest konieczność wykarczowania całego sadu.

Zaraza ogniowa rozprzestrzenia się w  temperaturze powyżej 18°C oraz wilgotności powietrza powyżej 80 proc. Silny wiatr, gradobicia i inne zjawiska powodujące zranienie roślin zwiększają podatność na infekcję. Zagrożenie wzrasta zwłaszcza w okresie kwitnienia i w początkowej fazie wzrostu pędów.

Poza jabłoniami i gruszami choroba może występować także na roślinach z rodzaju: pigwa, głóg, ognik, jarząb. Bakteria może być również przenoszona na materiale szkółkarskim w uśpionej formie. Kolejnym zagrożeniem są początkowo nierozpoznane ogniska choroby w samych sadach, przyjmujące postać nekrozy lub zgorzeli na konarach i pniach drzew. Często dochodzi także do wtórnych infekcji, rozprzestrzeniających się na skutek wiatru czy deszczu, przenoszonych przez owady lub ptaki. Innym źródłem zakażenia mogą być niezdezynfekowane narzędzia używane podczas prac sadowniczych. Należy podkreślić, że ryzyko zainfekowania wzrasta w przypadku późnego sadzenia drzewek, które kwitną w tym samym okresie co dziko rosnące, porażone rośliny-gospodarze zarazy.

Specjaliści podkreślają, że na rynku wciąż nie ma skutecznych środków chemicznych, które pozwoliłyby całkowicie zwalczyć zarazę ogniową. Wśród zarejestrowanych produktów najpopularniejsze są preparaty miedziowe (w postaci tlenochlorku miedzi, wodorotlenku miedzi i tlenku miedzi), które co prawda działają bakteriobójczo, ale jedynie powierzchniowo. Jednak po zabiegach z ich użyciem dochodzi do poparzenia zawiązków kwiatowych i kwiatów, a w późniejszym etapie do ordzawienia owoców. Przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej dopuszczone było stosowanie streptomycyny, jednak regulacje unijne zabraniają używania antybiotyku ze względu na powodowanie odporności bakterii, uszkadzanie roślin, szkodliwość dla środowiska i osób wykonujących zabiegi.

W niektórych krajach, np. w Niemczech, zarejestrowane są środki zawierające LMA, czyli ałun glinowo-potasowy. Ponadto w Europie Zachodniej stosuje się Vacciplant – preparat o działaniu zapobiegawczym, którego substancją czynną jest laminaryna. W Polsce preparat ten znany jest pod nazwą Vaxiplant SL, jednak nie ma on rejestracji przeciwko zarazie ogniowej. Jak podaje producent, firma Arysta LifeScience, do zapobiegania tej chorobie zostanie zarejestrowany w najbliższych tygodniach Plantivax, zapewniający bezpieczeństwo w okresie kwitnienia, niepowodujący ordzawień liści i zawiązków ani uodpornienia patogenów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI