Jak oceniono zdrowotność upraw czarnych porzeczek w ubiegłym sezonie?

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 08 marca 2016 12:59

Jak oceniono zdrowotność upraw czarnych porzeczek w ubiegłym sezonie? Ekonomicznie bardzo zła sytuacja przedstawia się w gospodarstwach specjalistycznych, które są ukierunkowane wyłącznie na produkcję owoców czarnej porzeczki/ fot. shutterstock.com

- Niskie ceny skupu owoców porzeczki czarnej do przetwórstwa zwłaszcza w ostatnich dwóch latach nie pokrywały kosztów produkcji, co zmusiło plantatorów do ograniczenia ilości zabiegów agrotechnicznych – powiedział dr inż. Piotr Baryła z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

- W najlepszej kondycji są plantacje czarnej porzeczki w gospodarstwach o zdywersyfikowanej produkcji, w których oprócz porzeczek uprawia się również inne gatunki. Z kolei ekonomicznie bardzo zła sytuacja przedstawia się w przypadku gospodarstw specjalistycznych, które są ukierunkowane wyłącznie na produkcję owoców czarnej porzeczki – mówił dr inż. Piotr Baryła.

Poinformował, że obecnie owoce czarnej porzeczki produkowane są w około 15 tys. gospodarstw. Ponad 90 proc. upraw to plantacje małe od 1-5 ha, a średnia powierzchnia gospodarstw w naszym kraju nie przekracza 3 ha. - Podstawowym czynnikiem, który umożliwia wykonywanie na dobrym poziomie zabiegów agrotechnicznych jest opłacalność produkcji, infrastruktura i zaplecze technologiczne, a także doświadczenie plantatorów – wymieniał.

- Konsekwencją niskiej opłacalności produkcji owoców czarnej porzeczki jest obniżenie dawek lub całkowite zaniechanie nawożenia, rezygnacja z niektórych zabiegów ochrony roślin, co skutkuje większą presją patogenów, a tym samym następuje pogorszenie stanu zdrowotności plantacji, spadek plonowania lub całkowita utrata plonu – zaznaczył prelegent.

Podkreślił, że dla wielu plantatorów wciąż dużym problemem pozostaje zwalczanie wielkopąkowca porzeczkowego. - Podstawowym przyczyną występowania tego szkodnika jest zainfekowany materiał szkółkarski pochodzący z nieznanego źródła. W ubiegłym roku w wielu plantatorów zaniechano zwalczania wielkopąkowca. Jedynie w profesjonalnych gospodarstwach ograniczano liczebność tego szkodnika – dodał.

- Szara pleśń to choroba bardzo często lekceważona przez niektórych producentów czarnych porzeczek. Należy pamiętać, że choroba ta w okresie kwitnienia może spowodować nawet w 75 proc. osypywanie kwiatów. W ubiegłym roku, na skutek wysokich temperatur oraz braku opadów, ryzyko wystąpienia choroby było mniejsze w porównaniu do poprzednich lat – powiedział dr Baryła.

- Corocznego zwalczania wymaga antraknoza, czyli tzw. opadzina liści. Pozostawienie upraw bez ochrony w poprzednim sezonie skutkowało całkowitą defoliację krzewów już w lipcu, co w rezultacie spowodowało zahamowanie wzrostu oraz ograniczenie plonowania. W nieco mniejszym nasileniu notowano rdzę porzeczkowo-turzycową i wejmutkowo- porzeczkową – mówił.

Dodał, że w ubiegłym roku zaobserwowano wzmożoną presję ze strony szkodników. Dużym zagrożeniem był przędziorek chmielowiec i przeziernik porzeczkowy. W mniejszym stopniu wystąpił pryszczarek porzeczkowiak liściowy i porzeczkowiec pędowy oraz mszyce. W niektórych rejonach notowano masowe występowania zwójek. Na wielu plantacjach problemem jest brak pułapek feromonowych, a nie mając monitoringu zabiegi ochronne są wykonywane zbyt późno – skomentował.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM