Herbicydy w sadzie w grudniu i styczniu

Autor: www.sadyogrody.pl 02 stycznia 2017 08:08

Herbicydy w sadzie w grudniu i styczniu fot.shutterstock.com

Okres zimowy na pozór wydaje się być niezbyt odpowiedni do wykonywania zabiegów ochronnych – w tym czasie pracujące ciągniki z belkami herbicydowymi to niezwykle rzadki widok. Tymczasem późna jesień i zima to doskonały czas na użycie glifosatu w sadzie.

Substancja ta zastosowana w tak późnym okresie z uwagi na bardzo powolne przebieganie procesów życiowych w chwastach działa bardzo powoli. Dzięki temu zostaje dobrze rozprowadzona w nadziemnych, jak też podziemnych częściach roślin, zanim zaczną zamierać. W konsekwencji działanie jest zdecydowanie skuteczniejsze niż w pełni sezonu. Dzięki temu tak zaaplikowany herbicyd zwalcza również odporniejsze chwasty, na które w pełni sezonu musielibyśmy zastosować dodatkową, inną niż glifosat substancję czynną.

Zabieg wykonany w takim terminie niesie za sobą szereg zalet: chwasty przez zimę pozostają zielone, nie zamierają, dzięki czemu zatrzymują śnieg pod drzewami. Przyczynia się to do zmniejszenia ryzyka przemarznięcia podkładek i korzeni uprawianych drzew. Kolejnym plusem jest długotrwałe działanie: opryskane chwasty zamierają dopiero wczesną wiosną, co pozwala na utrzymanie pasów herbicydowych w czystości do połowy, a czasem nawet do końca maja. Wiosną, kiedy w sadzie następuje spiętrzenie prac związanych z nawożeniem, intensywną ochroną w kwietniu, a często również sadzeniem drzewek czy sortowaniem i sprzedażą jabłek, nie musimy dodatkowo martwić się o wykonanie zabiegów herbicydami. Zaletą jest także wysoka skuteczność wykonanego w tym terminie zabiegu, co eliminuje konieczność stosowania dodatkowych herbicydów (poza glifosatem) i tym samym obniża koszt wykonania oprysku. Nie zapominajmy również, że w okresie wiosennym, kiedy wykonujemy opryski preparatami owadobójczymi, wiele roślin pod drzewami jest w okresie kwitnienia. Wcześniejsze eliminacja tych chwastów pozwoli na skuteczniejszą ochronę cennych owadów zapylających.

Oprysk wykonujemy późną jesienią lub zimą (nawet w styczniu). Warunkiem jest dodatnia temperatura podczas samego zabiegu (mróz po aplikacji, np. w nocy, nie przeszkadza). Herbicyd powinien również dotrzeć do chwastów, nie mogą więc być przykryte przez opadłe liście.

Zbyt wczesne wykonanie oprysku (do ok. połowy listopada, w zależności od przebiegu pogody) powoduje zamieranie chwastów jeszcze przed nadejściem mrozów i koniecznością wcześniejszego wykonania kolejnego zabiegu wiosną. Lepiej więc oprysk wykonać później – kiedy wiatr „wymiecie” liście spod drzew – niż zbyt wcześnie, zanim te liście opadną.

Do oprysku stosujemy preparaty zawierające wyłącznie glifosat (2 – 4 l preparatu formulacji 360 SL /ha powierzchni opryskiwanej), bez dodatku innych substancji czynnych. Możemy zastosować dodatek adiuwantu czy siarczanu amonu, który poprawia działanie glifosatu.

Zabieg w tym terminie, mimo iż nie jest popularny wśród sadowników, to jednak jego wykonanie nie jest pozbawione sensu. Warto więc rozważyć oprysk, kiedy tylko nadarzą się korzystne ku temu warunki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM