Fundament dochodowego sadu

Autor: Michał Gwara, www.sadyogrody.pl 08 sierpnia 2016 16:00

Fundament dochodowego sadu fot. shutterstock.com

Jednym z podstawowych czynników dochodowości sadu jest maksymalizacja wielkości i jakości plonu. Uzyskujemy ją dzięki sadzeniu drzewek w gęstych rozstawach, regulacji wzrostu, intensywnej ochronie i wielu innych działań. Jednak te wysiłki pójdą na marne, jeśli nie zapewnimy roślinom optymalnych warunków wzrostu i rozwoju.

Nie wykorzystamy potencjału nawet najlepszej jakości gęsto posadzonych drzewek przy super – intensywnej ochronie, jeśli nie zadbamy o optymalne zaopatrzenie w wodę i składniki pokarmowe. To z kolei nie jest możliwe, jeśli nie mamy wiedzy o zasobności gleby w te składniki, oraz o ich dostępności. Wiedzę taką możemy zdobyć tylko w jeden sposób: oddając glebę oraz liście do analizy chemicznej.

Bez wiedzy o zasobności gleby wzrost i plonowanie drzew jest jak najbardziej możliwe. Wszak wielu sadowników nie wykonuje analiz i mogą pochwalić się dobrymi plonami. Może jednak mogliby pochwalić się jeszcze wyższymi i „zgarnąć” dodatkowe zyski.

Nawożenie roślin „w ciemno”, bez wiedzy o faktycznej zasobności podłoża może być nie tylko zbędnym kosztem poniesionym na nawozy. Zarówno zbyt niskie, jak i zbyt wysokie dawki poszczególnych składników są w mniejszym lub większym stopniu szkodliwe. Bynajmniej drzewa czy plon nie ucierpią w jakiś widoczny sposób, jednak nie mamy szansy na wykorzystanie pełnych możliwości swojego sadu, na którego założenie i prowadzenie ponosimy bardzo wysokie nakłady.

Najważniejszą informacją, którą poznamy dzięki analizie gleby jest jej odczyn (pH). To on wpływa na dostępność wszystkich makro- i mikroelementów. Zbyt niskie pH  (poniżej 5,5) skutkuje ograniczeniem pobierania makroskładników (fosfor, potas, azot, magnez) oraz molibdenu. W konsekwencji nawożenie jest mało skuteczne i generuje koszty, które nie przynoszą rezultatów. W kwaśnym środowisku łatwo dostępne stają się pozostałe mikroelementy. Niektóre z nich w nadmiarze są toksyczne dla roślin (mangan, glin). Ponadto wysoka kwasowość nie sprzyja korzystnej strukturze gleby i prowadzi do jej chemicznej degradacji. Niskie pH wiąże się również z niską dostępnością wapnia, która skutkuje problemami z gorzką plamistością, oparzeliznami i innymi uszkodzeniami fizjologicznymi, a także niską jędrnością i trwałością przechowalniczą.

Przy zbyt wysokim (powyżej 7) pH ograniczeniu ulega pobieranie mikroskładników.

Odczyn gleby poprawiamy przez wapnowanie, które najlepiej jest wykonać jesienią. Jeśli gleba jest bardzo kwaśna i wymaga wysokich dawek wapna, wapnowanie rozkładamy na 2-3 lata.

Analiza gleby pozwala nam również poznać zasobność podłoża w makroskładniki (potas, fosfor, magnez), jak też – jeśli zażyczymy sobie takiej analizy – w mikroelementy (najważniejszy jest bor). Znaczenie ma jednak nie tylko zawartość składników, ale także ich proporcje. Przy zbyt wysokim poziomie potasu ograniczeniu ulega pobieranie magnezu, działa to również w drugą stronę.

Dzięki analizie liści dowiemy się, jak rośliny radzą sobie z pobieraniem poszczególnych składników, przede wszystkim mikroelementów. Ta wiedza pozwoli na dopasowanie nawożenia dolistnego i szybkie uzupełnienie ewentualnych niedoborów. Ponadto wyniki analizy gleby na zawartość niektórych pierwiastków nie oddają obrazu sytuacji, gdyż mogą one występować w formie niedostępnej dla roślin (np. żelazo w formie utlenionej). W tej sytuacji o zaopatrzeniu roślin w ów składnik możemy dowiedzieć się tylko z analizy części zielonych.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

KALENDARIUM