Ekspertka o szkodliwości chorób wirusowych na plantacjach malin w Polsce

Autor: Krystyna Zagórska/www.sadyogrody.pl 18 kwietnia 2016 10:08

Ekspertka o szkodliwości chorób wirusowych na plantacjach malin w Polsce Choroby wirusowe stanowią jeden z ważniejszych problemów na plantacjach maliny/ fot. shutterstock.com

Choroby wirusowe stanowią jeden z ważniejszych problemów na plantacjach maliny. Straty związane z wystąpieniem wirusów związane są nie tylko z pojawianiem się plam na liściach, ale również ze znacznym spadkiem wielkości plonu i jakości owoców – mówiła dr hab. Mirosława Cieślińska (prof. IO), podczas V Konferencji Naukowej „Nowe patogeny i choroby roślin”.

Dodała, że w Polsce corocznie wzrasta powierzchnia nasadzeń maliny przede wszystkim w rejonach tradycyjnych, czyli na Lubelszczyźnie, ale również na Mazowszu.

W latach 2013-2015 naukowcy Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach przy współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Lublinie przeprowadzili badania w celu identyfikacji najgroźniejszych wirusów występujących na plantacjach maliny w Polsce. Monitoring przeprowadzono na 47 plantacjach zlokalizowanych w 9 województwach.

Jak poinformowała prof. Mirosława Cieslińska próby liści zebranych z 603 roślin maliny (różnych odmian) testowano na obecność wirusa krzaczastej karłowatości maliny (RBDV), wirusa plamistości liści maliny (RLBV), wirusa żółtaczki nerwów liści maliny (RYNV), wirusa cętkowatej plamistości liści maliny (RLMV) i wirusa chlorozy nerwów liści maliny (RVCV).

- Wirus krzaczastej karłowatości maliny stanowi największe zagrożenie ze względu na częstość występowania oraz szkodliwość. Powoduje karłowacenie roślin, przebarwienia liści, ale przede wszystkim znaczny spadek plonu. Owoce rozpadają się przy zbiorze na pojedyncze pestkowce, co oznacza, że nie nadają się do transportu, ani do przetwórstwa. Straty mogą wynosić nawet 70 proc. plonu – mówiła ekspertka.

Dodała, że rośliny już na etapie hodowli powinny być odpowiedniej zdrowotności, ponieważ wirus wraz z pyłkiem może przenosić się na materiał potomny.

- Kolejnym zagrożeniem jest wirus plamistości liści maliny, który został stosunkowo niedawno zidentyfikowany. Wirus ten przyczynia się do powstawania charakterystycznych plam na liściach, a także ich deformację. Szkodliwość dotyczy również plonu owoców (rozpadają się jak przy wirusie RBDV). Wektorem jest szpeciel przebarwiacz malinowy, którego objawy żerowania nie odróżniają się w porównaniu do wirusowych – mówiła.

- Wirus żółtaczki nerwów maliny występuje dość powszechnie zwłaszcza w rejonach Lubelszczyzny. Jego szkodliwość polega na zahamowaniu wzrostu roślin. Nerwy (główne i 2-rzędowe) w okolicach tkanki stają się żółtawe. Wirus ten przenoszony jest przez kilka gatunków mszyc – zaznaczyła profesor Cieślińska.

Ekspertka poinformowała, że zahamowania wzrostu, różnego rodzaju przebarwienia oraz spadek plonu nawet do 60 proc. może powodować wirus cętkowanej plamistości liści maliny. – Wirus chlorozy nerwów maliny powoduje przebarwienia drobnych nerwów (2-3 rzędu), liczba pędów owoconośnych zostaje zredukowana, zaś pozyskane maliny są bardzo drobne. RVCV nie stanowi tak dużego problemu jak wyżej wymienione wirusy – powiedziała.

Na podstawie przeprowadzonych badań wykazano, że największym problemem dla upraw maliny w naszym kraju jest wirus krzaczastej karłowatości, którego obecność stwierdzono w próbach zebranych z 85 badanych roślin (14,1 proc). Relatywnie często wykrywano również wirusa żółtaczki nerwów (12,9 proc.) oraz wirusa plamistości liści maliny (11,5 proc).

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI