"Dokarmianie" jabłoni po opadzie czerwcowym

Autor: www.sadyogrody.pl/pr 01 lipca 2015 12:09

"Dokarmianie" jabłoni po opadzie czerwcowym www.shutterstock.com

- Opad czerwcowy kończy okres budowania potencjału plonowania. W tym czasie ustają podziały komórkowe w młodych zawiązkach, a dalsze rozrastanie się owoców następuje wyłącznie poprzez zwiększanie się objętości komórek. Ustaje również transport wapnia do owoców. Co prawda drzewa nadal pobierają wapń z gleby, ale od tego momentu jest on kierowany niemal wyłącznie do pędów – mówi Zbigniew Marek, specjalista ds. sadownictwa z firmy Timac Agro Polska.

- Zawiązki nie dostają już więcej wapnia od rośliny, a wraz ze wzrostem owoców następuje rozcieńczanie wapnia w komórkach. Roślinom zależy na tym, aby owoce jak najszybciej dojrzały i mogły wydać zdolne do skiełkowania nasiona. Nam – sadownikom zależy najczęściej (z wyjątkiem odmian bardzo wczesnych) na uzyskaniu owoców jędrnych i o wysokiej zdolności przechowalniczej. W związku z tym stosujemy pozakorzeniowe dokarmianie owoców wapniem – oznajmia Zbigniew Marek.

Zdaniem specjalisty z firmy Timac Agro Polska ważne jest dokładne pokrycie cieczą całych owoców. - Intensywność tego dokarmiania uzależniamy od wymagań uprawianej odmiany, ilości owoców na drzewie, ilości dostępnego wapnia w glebie i możliwości jego pobrania przez drzewa w okresie wiosennym – dodaje.

- Są odmiany, które świetnie sobie radzą bez dodatkowego dokarmiania wapniem i wystarcza im ilość tego składnika, którą drzewa pobiorą z gleby, np. odmiana ‘Gala’, u której próżno szukać owoców z objawami gorzkiej plamistości podskórnej. Jednak nawet tego typu odmiany pozytywnie reagują na dokarmianie wapniem dając owoce jędrniejsze i lepiej się przechowujące. Warto nadmienić, że owoce „wysycone” wapniem są mniej podatne na choroby przechowalnicze –mówi ekspert.

Jak zaznacza Zbigniew Marek przeciwieństwem są odmiany wrażliwe na GPP (gorzką plamistość podskórną) m.in. ‘Szampion’, ‘Jonagold’, ‘Mutsu’, ‘Gloster’ czy ‘Boskoop’, w ich przypadku ilość pobranego przez owoce wapnia zazwyczaj jest niewystarczająca i zabiegi dokarmiania wapniem są obowiązkowym standardem.

- Zasadą jest, że ilość zabiegów wapniowych powinna być tym większa, im większych owoców się spodziewamy. Wynika to z założenia, że im większe wyrastają owoce, tym większe następuje w nich rozcieńczenie wapnia. W tym przypadku ważna jest też jakość nawozów wapniowych, od których zależy ilość pobranego składnika i bezpieczeństwo stosowania. Oba czynniki są bardzo ważne, ponieważ sadownikom zależy na jakości owoców – nie możemy pozwolić sobie na straty spowodowane przez wystąpienie chorób fizjologicznych czy poparzenie zawiązków – ostrzega ekspert.

Na rynku dostępnych jest wiele odżywek. - Różnią się nie tylko składem i ceną, ale również przydatnością do zastosowania w różnych terminach. W pierwszej części sezonu warto skorzystać z tych z wysoką przyswajalnością składników i wysokim bezpieczeństwem stosowania. Zalecane są również odzywki posiadające składniki pokarmowe skompleksowane fabrycznie aminokwasami, a niektóre z nich (Fertileader Elite) zawierają dodatkowe substancje biostymulujące, ograniczające skutki sytuacji stresogennych (np. zbyt wysokich lub niskich temperatur) – mówi Zbigniew Marek.

- Warto również skorzystać z preparatów zawierających wapń w postaci mrówczanu. W drugiej części sezonu, kiedy znacznie zmniejsza się ryzyko spowodowania poparzeń, możemy sięgać po nawozy proste, które umiejętnie stosowane również przynoszą dobre efekty, a są znacznie tańsze. Oczywiście chodzi o powszechnie stosowany chlorek wapnia, do którego obowiązkowo powinniśmy dodawać koncentrat aminokwasowy. Dodatek aminokwasów nie tylko zwiększa wartość odżywczą mieszanki, ale też w pewnym stopniu poprawia tempo przyswajania wapnia i znacznie zmniejsza ryzyko powstania oparzeń – dodaje ekspert.

Jak zaznacza specjalista z Timac Agro w czerwcu, oraz tuż przed zbiorem niektórzy sadownicy korzystają z saletry wapniowej. – Saletra dobrze się sprawdza w przypadku odmian „zielonych”, natomiast w produkcji odmian dwukolorowych możemy ją zastosować dopiero po wykształceniu rumieńca. Ważne jest, aby w odżywkach były biologicznie aktywne aminokwasy lewoskrętne, najlepiej pochodzenia roślinnego – przypomina.

WIĘCEJ NA TEMAT

AGROTECHNIKA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NEWSLETTER

ZNAJDŹ NAS NA GOOGLE+

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI