Czym wykopać ziemniaki? Przegląd kombajnów



Farmer.pl - 30 listopada 2019 10:15


Jeszcze kilkanaście lat temu "Anna" zdecydowanie dominowała o tej porze roku na polskich plantacjach ziemniaków. Od tego czasu jednak bardzo dużo się zmieniło. Jakie w tej chwili najczęściej można spotkać kombajny do zbioru ziemniaków i co w ofercie mają producenci tych maszyn? - podaje farmer.pl

Chociaż produkcja popularnego kombajnu Z-644 (na licencji zachodnioniemieckiej maszyny Niewöhner-Wühlmaus 644P) w fabryce w Strzelcach Opolskich zakończyła się już wiele lat temu, kombajny Anna nie przeszły do lamusa; bynajmniej. Maszyny te nadal zajmują ważne miejsce w wielu gospodarstwach, szczególnie tych o mniejszym areale. Na szczęście, na likwidacji strzeleckiej fabryki produkcja kombajnów ziemniaczanych w Polsce się nie skończyła, a w pewnym sensie kontynuatorami tradycji, jeśli chodzi o maszyny wykorzystywane w technologii zbioru ziemniaków, stały się firmy takie, jak Akpil, Krukowiak czy Unia. Maszyny w nowych odsłonach cieszą się dosyć dużą popularnością, przede wszystkim ze względu na konkurencyjne ceny względem maszyn zachodnich producentów.

Firma Akpil z Pilzna ma w swojej ofercie jednorzędowy kombajn do zbioru ziemniaków o wdzięcznej nazwie Kartofel. Jego podzespoły napędzane są przy pomocy układu hydraulicznego, którego pompa zasilana jest przy pomocy WOM ciągnika. Sterowanie podzespołami maszyny odbywa się z kabiny ciągnika; można z niej regulować prędkość przenośników i sterować dyszlem, a także wysypem bulw (do 3,85 m). Producent przewidział dwa warianty zbiorników o ładowności 3,5 lub 5 t. Kartofla wyposażono również w dwa dodatkowe zbiorniki: na drobne ziemniaki i kamienie. Co istotne, kombajn dysponuje skrętną osią i możliwością zmiany rozstawu kół, dzięki czemu można dostosować go precyzyjnie do rozstawu redlin.

Oferta KMFR Krukowiak, jeśli chodzi o kombajny do zbioru ziemniaków, nie jest zbyt bogata; obejmuje właściwie tylko jeden model o nazwie Pyrus II. Jest to maszyna dość specyficzna, służąca przede wszystkim do zbioru warzyw przeznaczonych bezpośrednio na rynek. W tej jednorzędowej maszynie z płytowym lemieszem w roli wyorywacza, przenośnikiem i oczesywaczem łęcin próżno szukać zbiornika. Zamiast niego Pyrusa wyposażono w pomost na skrzynki lub worki. Próżno też szukać zbiorników na zanieczyszczenia, które kierowane przez "załogę" kombajnu na boczne przenośniki zsypywane są na ziemię. Wydajność maszyny to zaledwie 0,01 ha/h.

Więcej na www.farmer.pl